Sifu Bogusław Dolny

Moja podróż po sztukach walk rozpoczęła się w latach młodzieńczych, kiedy to po raz pierwszy na ekranach kinach wyemitowany został film "Wejście Smoka". Zauroczony umiejętnościami ludzkich możliwości gdzie po raz pierwszy w życiu zobaczyłem, że walka może opierać się na wysokiej klasie umiejętności, a nie tylko na serii przypadkowych ciosów budując przy tym ciało i charakter jako samouk rozpocząłem treningi. Brak odpowiednich materiałów instruktażowych i nauczyciela dawał jednak o sobie znać. Podglądanie na video bloków, ciosów i kopnięć, oraz treningi przed lustrem kształtowały moją technikę. Do pierwszego klubu, jakiego trafiłem było Taekwon-Do prowadzone przez Andrzeja Undro (4 cup) oraz Sabum Kim Hiok Nam (5 Dan), który był gościnnie w okresie moich treningów. W tym klubie jednak nie odnalazłem dla siebie miejsca ze względu na niskie umiejętności techniczne i sprawnościowe instruktora. W miejscu mojego zamieszkania okazało się, że są lepsi zawodnicy, którzy mi imponowali swą walecznością. W 1989 roku otrzymałem powołanie do odbycia służby wojskowej. Mając możliwość wyboru, dostałem się do jednostki w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie w tej miejscowości prowadzone były treningi Wing Chun GM Williama Cheunga prowadzone przez instruktora Adama Laskowskiego, obecnego Sifu. To właśnie w tym okresie obrałem sobie konkretny kierunek treningu. Przez pewien okres utrzymywałem również kontakty z instruktorem Wing Chun Aleksandrem Srokowskim z Opola. Po opuszczeniu szeregów wojskowych ukierunkowany już w Kung-Fu nawiązywałem kontakty z mistrzami różnych jej odłamów. Przy pomocy mojego brata (również Mistrza Sztuk Walk Dalekiego Wschodu) zapoznałem Wielkiego Mistrza Szkoły Shaolin Kempo Kung-Fu Andreasa Müllera. To właśnie wyjazd do jego szkoły otworzył przede mną szersze horyzonty. Stałe wsparcie również i mojej żony doprowadziło mnie do źródła Kung-Fu, jakiego przez cały okres ponad 30-Stu lat mojego treningu poszukiwałem. 

W marcu 2018 roku zostałem członkiem organizacji Teesside Wing Chun Association prowadzone przez Sifu Mark Beardsell gdzie zacieśniam dalsze znajomości kształtując swoją technikę i zdobywając kolejne stopnie wtajemniczenia, osiągam swój upragniony cel. Największą radością i satysfakcją moich treningów w obecnej organizacji jest fakt, że dotarłem do bezpośredniej linii spadkobierców stylu Wing Chun poprzez Sifu Mark Beardsell, GM Ip Chin, GM IP Man ze szkoły w Foshan.

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now